Myśleliście kiedyś o takiej opcji wyjazdy na przerwę świąteczną i na same święta – gdzie w jakieś egzotyczne miejsce? Znajomi ostatnio Święta postanowili spędzić w terenie i to nie byle jakim. Wybrali Stany Zjednoczone. Widziałam ich zdjęcia, jakie udostępniali na serwisie społecznościowym – i kiedy my siadaliśmy do stołu Wigilijnego – oni leżeli na plaży. Zastanawiałam się wtedy – czy czują, że są święta. Czy to jednak nie jest tak, że człowiek traktuje taki wyjazd jak zawsze – i po prostu nie zauważa wtedy, że jest okres świąteczny? Bo ja nie wyobrażam sobie, że mogłabym wyjechać i pozbawić dzieci i siebie tej tradycji, tej choinki, tych potraw świątecznych. Przecież to wszystko świadczy o naszej kulturze, o tym co przejmujemy od naszych rodziców i dziadków i kiedy zatracimy to – to okaże się, że okres świąteczny nie będzie niczym innym jako kolejnym długim weekendem czy feriami. A przecież nie o to tu chodzi. Zazwyczaj święta to jeden z niewielu takich momentów roku, kiedy mamy okazję spotkać się z rodziną i spędzić wspólnie trochę czasu:) Korzystajmy z tego!