Z podróży – tych większych i mniejszych – zawsze znajdziemy czas z mężem na co roczny wyjazd na nasze polskie Mazury i wynajęcie jachtu na kilka dni z naszymi przyjaciółmi. To właściwie już wyjazd, który na stałe zagościł w rozkładzie naszych wypadów. Mazury to dla mnie miejsce, gdzie nie ma za dużo ręki człowieka i można naprawdę nacieszyć się pięknymi widokami i naturą. Kocham wodę, kocham żeglować, kocham wiatr – i bardzo lubię też ten klimat pomiędzy poszczególnymi załogami – gdzie każdy każdego pozdrawia i nawiązuje kontakt, jakbyśmy wszyscy byli jedną wielką rodziną.

W tym roku też się wybieramy:) Już jutro będę pakować walizki i nie mogę się doczekać tego wyjazdu. Dzieciaki zostają u babci na mini wakacje – więc będziemy mogli poszaleć;))) Wzięłam dziś dzień wolny – żeby pozałatwiać kilka spraw jeszcze przed wyjazdem i właściwie muszę jeszcze skoczyć do centrum taniej blachy – mąż coś tam zamówił – i zrobić zakupy na wyjazd;) A potem już tylko będzie rozrywka;))